Posty

Ofiarowała się za kapłanów

Aby ratować ich dusze, s. Wanda Boniszewska nie bała się stanąć do walki z mocami ciemności.   W "Dzienniku duszy" sługi Bożej s. Wandy Boniszewskiej ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów (1907-2003) możemy znaleźć słowa, które w rozmowie z Jezusem zapisała na temat kapłanów: "Ten człowiek nie jest zwykłym człowiekiem, to jest kapłan. Kapłani mają łaskę największą od Boga i wszelkie względy, bo pieczętowani są Chrystusem, Jego Krwią Przenajświętszą".   "Kapłaństwo to Chrystus na krzyżu. Chrystus wciela się w kapłana. Kapłan to Chrystus na krzyżu rozpięty, stale konający, przez krzyż otwiera niebo, dostęp daje do nieba. "Stale ma tonąć w Mojej miłości, w ofierze do zniszczenia. Stale ma umierać w sobie, jak Ja konam dla dusz, by im niebo otworzyć". Musi mieć wiarę silną i niezachwianą, na burze odporny, w krzyżu ufność i siłę".   Cierpienie duszy i ciała   Na żądanie Chrystusa nie tylko modliła się o uświęcenie dusz kapłanów, ale także cierpia...

Siostra na dzisiejsze czasy

- Od strony duchowej zaskakiwała mnie tym, że to ona prowadziła kapłanów, a nie oni ją - mówi ks. Michał Siennicki SAC, postulator w procesie beatyfikacyjnym s. Wandy Boniszewskiej.   Tomasz Gołąb:  Często Ksiądz powtarza, że sługa Boża Wanda jest Kościołowi dziś bardzo potrzebna.   Ks. Michał Siennicki:  Całe swoje życie poświęciła ofiarniczej modlitwie i cierpieniu w intencji księży. I to nie takich ułożonych i pobożnych, ale takich, który bywają powodem zgorszenia. Chrystus wybrał Wandę i zechciał poprzez jej przeżycia mistyczne ukazać na nowo rangę konsekracji kapłańskiej oraz zakonnej. Mówił jej, że będzie iskrą dla kapłanów i nigdy nie zgaśnie. Pan Jezus stale prosił ją o zadośćuczynienie za kapłanów letnich, zimnych oraz za zakony.   To powołanie zrealizowała przez cierpienie...   Gdy po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego głosiłem we wszystkich parafiach Białegostoku - gdzie przez kilka lat mieszkała - kazania, by przybliżyć jej postać i pr...

Kobieta Wielkiego Tygodnia

Mistyczka z ranami męki na ciele. Niezrozumiana przez innych. Atakowana przez szatana. Wanda Boniszewska przez 78 lat żyła w bezhabitowym Zgromadzeniu Sióstr od Aniołów, najpierw w Pryciunach niedaleko Wilna, a na końcu w podwarszawskim Konstancinie. Do jej śmierci tylko nieliczni wiedzieli o jej stygmatach i nadzwyczajnych darach. Została wybrana, żeby wynagrodzić Chrystusowi za grzechy popełniane przez kapłanów i osoby konsekrowane. Niezrozumienie i odrzucenie Kiedy Wanda zaczynała życie zakonne, Pan Jezus powiedział jej, żę będzie niezrozumiana i odrzucana. Zaznaczył: "Wybrałem cię dla wynagrodzenia za zniewagi, których doznaję od dusz Mnie poświęconych, chcę, żebyś cierpiała dla zgromadzenia. Pokazał jej w ten sposób, żę tak właśnie czuje Jego serce, którego miłość jest odrzucana. Zarówno ze strony współsióstr, jak i osób z jej otoczenia słyszała więc, że jest histeryczką, dziwaczką, zgorszeniem. Mimo że chciała być kochana i przyjmowana, od świadków jej tajemnicy żądała milcz...

Ukryta w ranie

Obraz
Nakładem wydawnictwa Esprit z okazji 20. rocznicy śmierci s. Wandy Boniszewskiej ukazała się książka "Ukryta wRanie Serca Jezusa". Autor, ks. Jerzy Jastrzębski, podjął się przybliżenia szerszemu gronu odbiorców duchowości s. Wandy.  Pierwszy rozdział ukazuje mistyczkę jako kobietę ośmiu błogosławieństw, naśladującą Jezusa ubogiego w duchu, cierpiącego udrękę, łagodnego, głodnego i spragnionego, prześladowanego za sprawiedliwość, miłosiernego, o czystym sercu i zabiegającego o pokój. Drugi rozdział zawiera rozważania, konferencje i homilie zainspirowane przesłaniem stygmatyczki. Ostatni, zatytułowany "Stygmatyczka to też człowiek", to niepublikowana wcześńiej korespondencja s. Wandy z jej najbliższymi. Publikacja zawiera także modlitwy za przyczyną kandydatki na ołtarze. Źródło: Gość Warszawski nr 9/5.03.2023, s. VII.

Stygmatyczka, mistyczka i przyszła święta! Kim była siostra Wanda Boniszewska?

Siostra zakonna ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, w którym przeżyła siedemdziesiąt sześć lat. Obdarzona specjalną łaską uczestniczenia w męce Chrystusa, otrzymała od Boga specjalną misję modlitwy za kapłanów i osoby zakonne, także z własnego zgromadzenia, oraz wynagradzania za ich grzechy. Przez całe swoje życie pragnęła pozostać nieznaną i ukrytą dla świata. O swoich doświadczeniach duchowych rozmawiała tylko ze spowiednikami i przełożonymi. Rosnące zainteresowanie jej osobą oraz rodzący się kult przyczyniły się do rozpoczęcia w roku 2020 w archidiecezji warszawskiej jej procesu beatyfikacyjnego. Dziś mija 20 lat od jej śmierci. Kim była Siostra Wanda Boniszewska? Przeczytaj premierowy fragment z książki „Ukryta w Ranie Serca Jezusa” ks. Jerzego Jastrzębskiego. Nierozumiana Przez wiele lat spotykała się z Jezusem, który powiedział do niej, że poddając próbie jej miłość, oczekuje gotowości pójścia wszędzie, także w ten nieposkromiony żywioł: „Żądam jeszcze ogniowej próby. Wandziu, nie...

Cicha opiekunka

- To fenomen, że tyle osób odnajduje w cierpiącej siostrze Wandzie Boniszewskiej towarzyszkę życia - mówi s. Halina Skubisz ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów w 20. rocznicę śmierci mistyczki. Na sympozjum "Ukryta stygmatyczka" i poprzedzające je trzydniowe rekolekcje "Ukryta w Ranie Serca Jezusa" Grażyna Chanaa przyjechała do Konstancina-Jeziorny z drugiego końca Polski - ze Szczecina. - Postać Wandy Boniszewskiej poznałam z filmu "Stygmatyczka" z Kingą Preis lata temu. To był zachwyt od pierwszego wejrzenia. Jej wielka miłość do Boga i ta "nienormalna" miłość do katów, oprawcow, złoczyńców, która wydała owoce w postaci ich nawróceń, pokora każąca znosić i miłować wszystko i wszystkich, zafascynowały mnie bez reszty. Zaczęłam szukać na jej temat informacji, ale wtedy było ich niewiele - wspomina początki swojej duchowej znajomości z mistyczką. Kiedy wydawało się, że płomień zainteresowania życiem s. Wandy zgaśnie, stygmatyczka nie pozwoliła o sob...

Ukryta stygmatyczka. W 20. rocznicę śmierci

Wraz z początkiem Wielkiego Postu w Konstancinie-Jeziornie odbędą się rekolekcje i sympozjum poświęcone służebnicy Bożej s. Wandzie Boniszewskiej.   Na skrzynkę mailową wanda-boniszewska@o2.pl napływa coraz więcej intencji z prośbą o modlitwę za wstawiennictwem siostry Wandy. Także grób zmarłej 2 marca 2003 r. stygmatyczki, na konstancińskim cmentarzu, nawiedza coraz więcej pielgrzymów.   - Widzimy, że niezależnie od naszych działań kult siostry Wandy szerzy się, choć jej pragnieniem było pozostać w ukryciu. Coraz więcej osób, wspólnot parafialnych i grup zwraca się także do nas z prośbą o wygłoszenie konferencji o jej duchowości. Z chęcią wychodzimy temu naprzeciw, gdyż drogę, którą szła przez życie, Kościół rozpoznaje jako wiodącą do świętości - mówi s. Halina Skubisz ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów. - Każdego 2. dnia miesiąca w zakonnej kaplicy odprawiana jest Msza św. o jej rychłą beatyfikację - dodaje.   Z okazji przypadającej w tym roku 20. rocznicy śmierci ...

Wanda wyprasza łaski

O rosnącym kulcie siostry za życia "ukrytej przed światem" mówi ks. dr Michał Siennicki SAC, postulator jej procesu beatyfikacyjnego. Joanna Jureczko-Wilk: Badanie życia s. Wandy Boniszewskiej z bezhabitowego Zgromadzenia Sióstr od Aniołów rozpoczęło się w listopadzie 2020 r. Na jakim jest  etapie? Ksiądz Michał Siennicki: Procew toczy się równolegle na kilku płaszczyznach. Dwaj zaprzysiężeni teologowie niezależnie od siebie badają duchowość s. Wandy. Przyglądają się m. in. jej głównemu aspektowi, jakim zdają się być modlitwa i cierpienie wynagradzające za kapłanów, sczególnie za tych pogubionych w swoim powołaniu, zdradzających je i myślących o jego porzuceniu. Materiałów jest dużo, bo samych listów do kierowników duchowych, kapłanów, innych sióstr, rodziny i przyjaciół zebrano kilka tysięcy. Do tego dochodzi dziennik duchowy, którego część ukazała się drukiem pod nazwą "Ukryta przed światem". Teolodzy ocenią, czy to, co napisała s. Wanda, jest zgodne z nauką Kości...

Misja siostry Wandy

W domu Zgromadzenia Sióstr od Aniołów schronienie przed wojną znalazło ośmioro podopiecznych Domu Dziecka im. Józefa Holzmanna z Żytomierza. Czasu do namysłu było niewiele. Blisko prowadzonego przez Siostry od Aniołów Rodzinnego Domu Dziecka im. Józefa Holzmanna w Żytomierzu znajduje się baza wojskowa, na skraju miasta fabryka czołgów, a 15 km od jego granic wojskowe lotnisko - pewne cele rosyjskich ataków. - Dzieci bardzo przeżywały wojnę, zaczeły źle spać i nie chciały nic jeść. Następnego dnia po pierwszym bombardowaniu wojskowych obiektów opuściliśmy naszą placówkę. Dzieci płakały, że muszą zostawić swój dom i zwierzęta, którymi siętu opiekowały - mówi s. Antonina ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, jedna z dwóch "mam" prowadzących opiekuńczą placówkę. Po długiej podróży ośmioro dzieci - sierot: Katarzyna, Wiktoria, Daniel, Dominika, Dawid, Alina, Daria i najmłodszy 10-letni Aleksander znalazło bezpieczny dom. Łańcuszek dobra O nowych lokatorach, którzy już 26 lutego rano ...

S. Wanda Boniszewska (1907-2003), stygmatyczka, mistyka cierpienia za kapłanów i zakony, Jezus nazywa ją "królewną"

W. Boniszewska była siostrą Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, założonego przez abp. W. Kluczyńskiego, by pomagać kapłanom w pracy duszpasterskiej. Urodziła się w folwarku Nowa Kamionka na Litwie. W roku 1926 została przyjęta do nowicjaty, a w 1933 roku złożyła śluby wieczyste w Kalwarii Wileńskiej. Po drugiej wojnie światowej, w roku 1946 siostry opuszczały Litwę wyjeżdżając do Polski, s. Wanda zostaje w Pryciunach. 11 kwietniach 1950 roku zostaje aresztowana i skazana na 10 lat więzienia. Zamiast do łagrów została z powodu braku zdrowia przywieziona do więzienia w Wierzchnie Uralsku, gdzie spędziła wiele czasu w szpitalu więziennym. W dniu 26 sierpnia 1956 roku została zwolniona z więzienia jako bezpodstawnie skazana. Po powrocie do Polski przebywała w wielu domach zakonnych. Ostatnie lata spędziła w domu zakonnym w Konstancinie-Jeziornie. Pochowana na cmentarzu parafialnym w Skolimowie(1). Opracowanie jest oparte na Wspomnieniach Siostry, które składają się z dwóch części. Pierwsza czę...